Inwestycje gminne, a rynek prywatnych nieruchomości

Bardzo często zastanawiamy się kupując działkę, co lub kogo będziemy mieli za sąsiada. Zdarza się, że sąsiad już jest. Ale co w sytuacji, gdy pobliska nieruchomość czy plac stoi pusta, a my nie wiemy, co tam powstanie? W takich sytuacjach zawsze warto zapoznać się z planami inwestycyjnymi sąsiednich placów lub działek. Wówczas możemy liczyć na rozeznanie się, co do charakteru inwestycji, które będą prowadzone po sąsiedzku.

Biuletyn informacyjny miasta lub gminy – bezcenna skarbnica informacji dotyczących nieruchomości

Miasta i gminy mają budżety, które ciężko jest nazwać elastycznymi. Większość samorządów liczy każdą złotówkę. Z reguły są sytuacje, że gminy lub miasta planują inwestycję dużo wcześniej. Bardzo często są to rozbudowy, które współfinansuje Unia Europejska. A wówczas przestojów w pracach w zasadzie nie ma, gdyż unia jak daje, to i żąda. W tym wypadku terminowości i solidności wykonania konkretnej miejskiej lub gminnej inwestycji.

Polskie prawo wymusza zamieszczanie informacji o inwestycjach do wiadomości publicznej. Gminy, starostwa czy miasta za pomocą portali miejskich, biuletynu informacji publicznej lub innej określonej regulaminem formie przekazu musza konkretnie informować co, gdzie i kiedy budują. Tego typu informacje są niejednokrotnie kluczowe, co do podjęcia konkretów związanych z inwestycją w daną nieruchomość.

Basen? Promenada? Centrum Handlowe? Co w sąsiedztwie Twojej nieruchomości?

Informacje o inwestycjach miejskich lub gminnych stają się niezwykle ważne w perspektywie inwestycji w konkretną nieruchomość. Załóżmy, że zainteresowaliśmy się zakupem nieruchomości w Międzyzdrojach. Oczywiście miasto nie jest duże i można uznać, że wszędzie jest blisko. Ale o ile wzrośnie cena naszego domu, czy działki, gdy w pobliżu tejże nieruchomości powstanie np. wysokiej jakości ośrodek SPA? Wystarczy nawet, że gmina czy miasto w sąsiedztwie naszej nieruchomości postanowi zbudować parking, automatycznie cena majątku może ulec zmianie.

Oczywiście sąsiedztwo inwestycji publicznej musi się zgrać z zamysłem naszej nieruchomości. Jeśli zależy nam na ciszy i spokoju, to wiadomo, że sąsiadująca z naszym domem lub mieszkaniem promenada czy deptak, nie koniecznie nam go zapewni. Ale jeśli ten sam dom czy mieszkanie, będą służyć jako lokal pod wynajem – sprawa staje się zupełnie inna.

Zagospodarowanie przestrzenne a nasze plany inwestycyjne

Czasami warto także zapoznać się z dokładną ofertą samego miasta. Nie zawsze jest ona tak atrakcyjna, jak od prywatnych ogłoszeniodawców, ale może wykształcić obraz tego jak będzie wyglądał układ przestrzenny konkretnej powierzchni miasta lub gminy.

Zdarzają się bowiem miejskie lub gminne ogłoszenia nieruchomości ze wskazaniem charakteru inwestycji. Bywa, że działki graniczą ze ‘strefą ciszy’, co oznacza, że nie można tam wykonać inwestycji, która by tę ciszę zakłócała.

Dlatego sam zakup powinien być poprzedzony dogłębną analizą przede wszystkim okolicznych działek. Ważne jest także, aby inwestujący zapoznał się z planami zagospodarowania przestrzennego okolicy. Bardzo często tego typu wiedza, może mieć bezpośredni wpływ na kształt i charakter inwestycji, jakiej się podejmiemy. Lokalizacja w tym przypadku także jest bardzo ważna, gdyż da nam ogólny obraz tego, co będziemy mieli w sąsiedztwie.

Interesujmy się przede wszystkim miejskimi ogłoszeniami, śledźmy portale miejskie i gminne, oraz starajmy się poszerzać wiedzę u konkurencji. Nie bójmy się pytać o to, co jest lub co będzie w sąsiedztwie. Inwestycje miejskie z reguły są na lata, dlatego lepiej mieć świadomość tego, wokół czego będziemy np. budować swój dom.